Niechciani „przyjaciele”: wszy i świerzb.
2017-12-15
Ciąża i dziecko

Niechciani „przyjaciele”: wszy i świerzb.

Wrzesień, poza gorączkowym kompletowaniem szkolnej czy przedszkolnej wyprawki nieraz zaskakuje rodziców nieoczekiwanymi wyzwaniami. Niestety coraz częściej dzieci, oprócz nowych znajomości i lepszych lub gorszych ocen, przynoszą do domu... wszy lub świerzb. Co roku we wrześniu i październiku notowany jest duży wzrost zachorowań na wszawicę. Zdarzają się też lokalne epidemie świerzbu. Media rokrocznie biją na alarm, a rodzice pomstują na brak szkolnych pielęgniarek, kiepskie warunki sanitarne, zbyt liczne grupy dzieci...
Początki roku szkolnego wcale nie są więc łatwe szczególnie, gdy po mijających wakacjach pozostają nie tylko miłe wspomnienia, ale równie często niechciani „przyjaciele” z kolonii i obozów. Warto więc wiedzieć, jak chronić własne dziecko oraz jak rozpoznać, czy nie stało się ofiarą skórnego pasożyta.
 

Wszawica

Wszy towarzyszą człowiekowi od ponad 10 tys. lat. I mimo poprawiających się warunków higienicznych oraz coraz liczniejszych środków leczniczych, wszawica występuje często nie tylko w polskich szkołach, ale również w innych krajach europejskich. Częste występowanie i rozprzestrzenianie się wszawicy wynika zarówno od braku współpracy dzieci i rodziców, a więc leczenia niezgodnie z zaleceniami, jak również oporności wszy na wiele klasycznie stosowanych środków.   

Wszy głowowe to małe owady, o długości 2-3 mm. Samiczki żyją około 3 tygodni i w tym czasie składają dziennie 4-8 jaj (tzw. gnid), które za pomocą chitynowych osłonek zostają przytwierdzone do powierzchni włosa bezpośrednio nad skórą głowy. Jest to ważne dla rozwoju, ponieważ już 2 mm od skóry głowy jest zbyt zimno, by wesz mogła się rozwijać. Stąd po lokalizacji gnid łatwo zorientować się, kiedy nastąpiło zakażenie. W miarę wzrostu włosa gnidy oddalają się od skóry głowy. Znalezienie ich na przykład w odległości 3 cm od skóry świadczy o tym, że do zakażenia wszawicą doszło ok. 3 miesięcy temu. Jest to pomocne w stwierdzeniu, czy dziecko zaraziło się w szkole, czy przywiozło wszy na przykład z kolonii. Ze składanych u podstawy włosa jajeczek po 8-10 dniach wylęgają się nimfy, które potrzebują kolejnych 10 dni, by dojrzeć płciowo.

Niezbędne jest do tego żywienie się krwią człowieka. Zakażenie wszawicą następuje od człowieka do człowieka, ale również z zakażonych ubrań, ręczników, pościeli. Wszy mogą przyczepiać się też do poduszek, oparć tapicerowanych, słuchawek nagłownych, grzebieni i szczotek. Poza ludzką skórą wesz może przeżyć maksymalnie do 4 dni, dlatego prawie zawsze wszy przenoszą się przez bezpośredni kontakt. Wędrują one po włosach z szybkością ok. 20 cm na minutę i zagrożone uciekają w kierunku końcówek włosów, by łatwo przenieść się na inną osobę. Nie skaczą jednak z człowieka na człowieka, ani nie potrafią pływać. Potrzebne jest stykanie się głowami, noszenie tych samych nakryć głowy, pożyczanie grzebienia lub gumki do włosów, czy spanie we wspólnej pościeli.  

Głównym objawem zakażenia wszawicą jest swędzenie skóry głowy, szczególnie w obszarze potylicy. W wyniku drapania swędzącej skóry mogą pojawić się krwawienia, strupy i wtórne nadkażenia bakteryjne np. gronkowcem złocistym. Włosy sklejają się, może też dojść do powiększenia węzłów chłonnych karkowych i potylicznych. Żywe wszy znajdujemy na włosach zwykle dopiero po 1-2 miesiącach od pierwotnego zakażenia lecz nie jest to łatwe. Często udaje się rozpoznać jedynie gnidy przytwierdzone do włosa. Można rozróżnić tzw. gnidy jasne, czyli puste osłonki po jajach oraz tzw. gnidy ciemne, czyli otoczki jaj z larwami wewnątrz. W przeciwieństwie do łupieżu, nie da się ich wyczesać z włosów przy zwykłym szczotkowaniu, ponieważ są mocno przyklejone do włosa specjalną wodoodporną substancją. Dlatego też dokładne mycie włosów zwykłym szamponem nie pozwoli pozbyć się wszawicy.  

Na aktywne zakażenie wszawicą wskazują żywe wszy lub gnidy umiejscowione w odległości mniejszej niż 1 cm od skóry głowy, jednak rodzicom, którzy nigdy nie widzieli wszy jej rozpoznanie sprawia często kłopot. Na rynku pojawiły się więc preparaty ułatwiające wykrycie wszawicy, np. żel barwiący Paranit, który wybarwia obecne na włosach gnidy na kolor czerwony, nie barwiąc przy tym włosów. Może on pomóc w diagnostyce rodzicom, którzy nie są pewni, czy potrafią sami rozpoznać wszawicę, a dziecko uskarża się na świąd skóry głowy lub uzyskali informację, iż w szkole czy przedszkolu panuje wszawica i nie są pewni, co robić. Warto również zwrócić uwagę na produkty profilaktyczne, czyli odstraszające wszy, np. Hedrin Ochrona, czy Pipi Nitrolic Prevent. Są to produkty zapobiegające rozwinięciu się wszawicy i zaleca się ich stosowanie w przypadku, gdy istnieje zwiększone ryzyko zarażenia, np. występująca w przedszkolu wszawica, wyjazd na biwak, czy nocleg w miejscu, co do którego nie jesteśmy pewni warunków sanitarnych.  

Leczenie wszawicy

Celem leczenia wszawicy jest zabicie zarówno dorosłych osobników wszy, jak i jaj. W leczeniu stosuje się zarówno leki (permetrynę, pyretrynę, alletrynę), jak również środki zawierające dimetikon i oleje. Szamponów i lotionów z permetryną (np. Sora Forte szampon) nie należy stosować u dzieci poniżej 3 roku życia. W Polsce dostępne są również nalewki z ziela ostróżki polnej (Delacet) oraz nalewki z wrotyczu i ziela piołunu (Artemisol). Nie należy stosować ich u dzieci poniżej 7 roku życia. Nowatorskim sposobem leczenia wszawicy jest stosowanie olei silikonowych, np. dimetikonu, czy cyklometikonu, które zamykają otwory oddechowe wszy i blokują rozwój gnid. Skuteczność tych preparatów, mimo że nie zabijają wszy w sposób chemiczny, jak leki zawierające np. permetrynę, ocenia się na 97% w stosunku do wszy i 70% w stosunku do gnid, przy braku działań niepożądanych, stąd obecnie są podstawowymi preparatami stosowanymi w leczeniu wszawicy (np. Hedrin, Eliminum, Nyda, Paranit, Pipi Nitrolic). Niezależnie od użytego preparatu, po leczeniu włosy powinny zostać bardzo dokładnie wyczesane specjalnym gęstym grzebieniem w celu usunięcia zabitych wszy i gnid. Jeśli gnidy mocno trzymają się włosów można sięgnąć dodatkowo po środek rozpuszczający cementowe spoiwo utrzymujące gnidy na włosach (np. Nitrolic nit remover). Zalecane jest leczenie wszystkich osób, które miały bliski kontakt z osobą zarażoną (całej rodziny, klasy, grupy przedszkolnej).  

Świerzb

Świerzb znany jest ludzkości od ponad 2,5 tysiąca lat i podobnie jak wszawica szerzy się w dużych zbiorowiskach ludzkich od tysiącleci. Obecnie sytuacja uległa poprawie, ale częste podróże sprzyjają migracji pasożyta i na świecie notuje się corocznie około 300 mln nowych przypadków zachorowań. Świerzb wywoływany jest przez świerzbowca ludzkiego, wyłącznego pasożyta człowieka. Należy on do pajęczaków i osiąga rozmiary ok. 0,5 mm. Rozmnażanie świerzbowców odbywa się na powierzchni skóry, po czym samiec ginie, natomiast zapłodniona samica wnika w naskórek drążąc w nim tunele (tzw. nory) i składając w nich 2-3 jaja dziennie. Po 2 dniach wylegają się z nich larwy, które wychodzą na powierzchnię skóry, gdzie dojrzewają. Świerzbowce żyją przeciętnie 30-60 dni. Poza ludzką skórą są w stanie przetrwać 2-3 dni.   Zakażenie świerzbem następuje od innego człowieka, a także przez kontakt z zakażona pościelą, ręcznikami, ubraniami, np. w przymierzalniach, hotelach, pociągach, ale źródłem zakażenia może być też kocyk, czy pluszowa zabawka.

Charakterystycznym objawem świerzbu jest silny świąd skóry, nasilający się wieczorem i w nocy. Miejscami najbardziej narażonymi na wystąpienie zmian są te z delikatną skórą: przestrzenie międzypalcowe, boczne powierzchnie palców, brzegi dłoni i stóp, okolice pach i pachwin, pępka, sutków, fałdy pod piersiami, okolice intymne. U noworodków i niemowląt, w przeciwieństwie do starszych dzieci i dorosłych świerzb może zająć twarz, dłonie, podeszwy stóp oraz skórę głowy. Rozpoznanie świerzbu polega na poszukiwaniu przez lekarza z użyciem dermatoskopu (specjalnej lupy) nor świerzbowcowych, jaj czy odchodów. Znalezienie choćby jednej nory ze świerzbowcem przesądza o postawieniu diagnozy i skutecznym leczeniu, choć nie znalezienie pasożyta nie wyklucza zakażenia, jeśli inne objawy na to wskazują. Dużą trudność sprawia diagnozowanie świerzbu u osób szczególnie dbających o higienę osobistą, ponieważ zmiany skórne mogą być wówczas bardzo dyskretne.

Leczenie świerzbu

Dla skutecznego leczenia świerzbu konieczne jest zachowanie dużej dyscypliny. Stosuje się leczenie miejscowe, a lekarz dobiera preparat biorąc pod uwagę wiek pacjenta i jego stan zdrowia. Na rynku dostępne są preparaty zawierające 10% benzoesan benzylu, permetrynę w stężeniu 5% w postaci kremów, krotamiton w płynie i kremie, a także siarkę strąconą w maści Wilkinsona. Leczy się zarówno pacjenta, jak i jego najbliższą rodzinę oraz wszystkie osoby, które miały bliski kontakt, niezależnie od tego, czy wystąpiły u nich objawy zakażenia, czy nie. Preparat stosuje się na noc, wcześniej konieczne jest wykąpanie się i dokładne osuszenie całego ciała. U dzieci powyżej 2 roku życia oraz dorosłych preparat aplikuje się na całe ciało omijając tylko twarz. W przypadku permetryny stosuje się preparat jednorazowo, choć można powtórzyć leczenie po kilku dniach.

Rano należy się ponownie wykąpać oraz nałożyć czyste ubranie, a pościel i piżamę zmienić na świeże. W celu uniknięcia ponownego zakażenia oraz przeniesienia świerzbowca na inne osoby zaleca się upranie wszystkich ubrań, bielizny i ręczników w temperaturze minimum 60 stopni Celsjusza oraz wyprasowanie ich gorącym żelazkiem. Przedmioty nienadające się do prania należy zamknąć w szczelnych plastikowych workach na co najmniej 2 tygodnie. W Polsce zalecano także zamykanie pluszowych zabawek na noc w zamrażarce w temperaturze minus 20 stopni Celsjusza.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel