Niech moc natury będzie z Tobą!
2016-10-20

Niech moc natury będzie z Tobą!


 Odporność to w skrócie zdolność naszego organizmu do radzenia sobie z wirusami i bakteriami powodującymi różne schorzenia. Niestety rozpoczynający się okres jesienno-zimowy nie raz wystawi nasz organizm na próbę. Dlatego lepiej nie zwlekać do ostatniej chwili i o dobrą kondycję układu odpornościowego dbać przez cały rok. Nie jest to szczególnie trudne, wymaga jednak systematyczności i zaangażowania we własne zdrowie. Prawidłowe odżywianie, a więc regularne, urozmaicone i bogate w nieprzetworzone produkty posiłki, dużo warzyw i owoców w codziennej diecie (5-8 porcji dziennie, w tym połowa w postaci surowej), odpowiednie nawodnienie organizmu, systematyczna aktywność ruchowa na świeżym powietrzu (choćby intensywne spacery), odzież dostosowana do warunków pogodowych oraz unikanie stresu i używek (alkoholu, papierosów, ale również dużej ilości kawy) to podstawa nie tylko dobrej odporności organizmu, ale również gwarancja sprawności i dobrego samopoczucia.
Zanim więc pobiegniemy do apteki po gotowy specyfik wzmacniający odporność zastanówmy się chwilę, czy zjedliśmy dzisiaj śniadanie, którą kawę pijemy oraz kiedy ostatnio byliśmy na spacerze. Po takim ?rachunku sumienia? łatwiej zrozumieć, dlaczego katar trwa u nas zwykle ?tygodniami?, a nasz układ odpornościowy nie potrafi odeprzeć ataku drobnoustrojów. Warto pamiętać, że wszystko, co jest w naszej codziennej diecie może wspomagać naszą odporność lub jej szkodzić, a na zmiany naszych przyzwyczajeń nigdy nie jest za późno.  



Co jednak począć, gdy jesień już za progiem, a z tą ?dietą? i sportem różnie bywało?
Zanim sięgniemy po dodatkowe specyfiki ?na odporność? warto przejrzeć kuchenne szafki i lodówkę i wykorzystać dary natury, których jesienią nie brakuje.


Oto naturalne ?wspomagacze? odporności:  

Czosnek nie tylko na? wampiry
Mimo, że większość z nas kojarzy czosnek tylko z przykrym zapachem warto pamiętać, że jest on jednym z najsilniejszych antybiotyków roślinnych. Dzięki zawartości bakteriostatycznej allicyny, witamin i minerałów, czosnek wspomaga organizm w różnego rodzaju infekcjach: bakteryjnych, wirusowych oraz grzybicznych. Pomaga w walce z przeziębieniem, grypą, a także z infekcjami ucha. Ma działanie wykrztuśne, pomaga w obniżeniu gorączki, silnie działa przeciwmiażdżycowo. Stosowany jest więc także w leczeniu nadciśnienia, zaburzeń lipidowych.  
Czosnek (oczywiście polski, a nie importowany) należy zmiażdżyć i odstawić na ok. 10 minut. Po upływie tego czasu można wziąć się za jedzenie lub szybkie (najwyżej 5-minutowe) gotowanie czosnku. Zalecane ilości dla osoby dorosłej to 1 ? 2 ząbki surowego czosnku dziennie. Osoby, które mimo wszystkich zalet czosnku, nie są w stanie znieść jego zapachu lub smaku, mogą sięgnąć po gotowe preparaty, dostępne w aptekach. Można wśród nich wyróżnić tabletki ze sproszkowanym czosnkiem (Alliofil) oraz kapsułki żelowe (Alitol, Czosnek forte) z olejowym ekstraktem z czosnku, a także syrop (Prenalen).  

Cebula na kaszel i przeziębienia
Cebula to kolejne warzywo, którego właściwości lecznicze znane są od wieków. W medycynie ludowej wywar z cebuli zalecany był w chorobach reumatycznych, syrop przy przeziębieniach, zaś wąchanie surowej cebuli udrażniało zatkany nos. Przez całe stulecia cebula należała do najcenniejszych leków przeciwszkorbutowych, czyli chroniących przed niedoborem witaminy C. Swoje miejsce w lecznictwie cebula zawdzięcza przede wszystkim właściwościom przeciwbakteryjnym, przeciwzapalnym, a także wykrztuśnym. Ponadto pod łuskami cebuli kryje się fosfor, magnez, siarka, cynk oraz krzem, a wiec minerały wzmacniające odporność organizmu. Warto więc przygotować domowy syrop cebulowy, którego smak na pewno pamiętamy z dzieciństwa lub, jeśli zapach okaże się zbyt trudny do zaakceptowania, zdecydować się na gotowy preparat z apteki (Alcep).

Jogurty i kiszonki, czyli moc bakterii probiotycznych
Nie bez powodu mówi się, że 80% odporności pochodzi z brzucha. Nie jest to pusty slogan reklamowy - niezwykle ważna rola bakterii probiotycznych w budowaniu odporności organizmu sprawia, że coraz więcej uwagi poświęcamy temu, co jemy. Lista naturalnych źródeł bakterii probiotycznych nie jest długa. Na jej czele znajdują się dobrej jakości produkty mleczne: jogurt naturalny, kefir, czy maślanka, które w 1 gramie powinny zawierać minimum 10 mln jednostek bakterii Bifidobacterium lub 100 mln bakterii Lactobacillus. Warto zapamiętać, że dobrej jakości jogurt składa się wyłącznie z mleka i wyżej wymienionych, żywych bakterii, w odpowiedniej ilości. Nie powinno być w nim cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, mleka w proszku, barwników i innych niepotrzebnych dodatków.  

Przyjazne człowiekowi bakterie znajdziemy również w kiszonych, tradycyjnym sposobem, warzywach. W świeżych, naturalnych kiszonkach są miliony bakterii probiotycznych, a także sporo błonnika, który pobudza pracę jelit. W kiszonkach znajdziemy również szereg witamin i składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu i podnoszących naszą odporność, np. witaminy z grupy B, A, K, C i E oraz wapń, potas, żelazo, magnez. Kiszona kapusta, czy ogórki są również mniej kaloryczne niż nieprzetworzone warzywa czy owoce, ponieważ w trakcie kiszenia zmniejsza się zawartość cukru. Najbardziej wartościowe kiszonki, to te przygotowane w domu. Jeśli decydujemy się na zakup gotowych kiszonek, trzeba zwracać uwagę na ich barwę, zapach, smak i konsystencję. Kiszona kapusta powinna być jasna, krucha, przyjemna w smaku i zapachu oraz lekko kwaśna.  

Sok z malin
W soku z malin znajduje się m.in. kwas salicylowy, który ma właściwości napotne i przeciwzapalne. Malinowe olejki eteryczne działają rozgrzewająco i antyseptycznie, co pomoże pokonać infekcje. Witaminowe bogactwo soku (C, B1, B2, B6, karoten) wzmacnia układ odpornościowy. Maliny są też skarbnicą garbników, które oddziałując ściągająco na błony śluzowe, działają przeciwzapalnie. Doskonale wspomagają leczenie przeziębień, infekcji bakteryjnych i wirusowych. 

Miód, czyli ?małe co nieco?
Już ponad 360 lat przed naszą erą patron lekarzy Hipokrates i jego uczniowie opracowali ponad 300 przepisów na stosowanie miodu jako lekarstwa. Wiedziano już wtedy, że miód obniża gorączkę i rozrzedza krew oraz wycisza i uspokaja człowieka. Dlaczego? Ponieważ miód jest przebogaty w witaminy, minerały i antyoksydanty. Wśród witamin znajdujących się w miodzie możemy znaleźć takie, jak: witamina A, witaminy z grupy B: B1, B2, B6, B12, kwas pantotenowy (B5), biotyna (witamina H) oraz spore dawki witaminy C. Polska słynie z doskonałych, różnorodnych miodów, a w okresie jesiennej szarugi warto mieć w spiżarni miód lipowy lub malinowy. Miód lipowy działa antyseptycznie, przeciwskurczowo, napotnie, przeciwgorączkowo, wykrztuśnie, lekko nasennie i uspokajająco, obniża gorączkę. Pomaga w leczeniu grypy, przeziębienia, kaszlu, ostrych i przewlekłych chorobach przeziębieniowych, anginach, zapaleniach zatok obocznych nosa, dróg oddechowych. Odznacza się wysoką aktywnością antybiotyczną. Miód malinowy działa napotnie, rozgrzewająco, antyseptycznie i przeciwgorączkowo. Stosuje się go w przeziębieniach, schorzeniach górnych dróg oddechowych, nieżycie żołądka, jelit, niedokrwistości oraz prewencyjnie przy miażdżycy. Warto również zwrócić uwagę na pochodzący z Portugalii miód lawendowy, który odznacza się szeregiem cennych właściwości biologicznych, takich jak działanie antyseptyczne, spazmolityczne, uspokajające i wskazany jest wspomagająco w leczeniu grypy, przeziębienia, chorób układu oddechowego, jak zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc.  

Miód podgrzany do temperatury powyżej 40 stopni Celsjusza traci właściwości lecznicze i bakteriobójcze, z tego też powodu herbatę, kawę, przegotowaną wodę czy mleko trzeba lekko ostudzić przed dodaniem miodu, inaczej zniszczymy jego cenne właściwości. Najlepiej jest pić miód rozpuszczony w letniej, wcześniej przegotowanej wodzie. Specjaliści od apiterapii zalecają picie tak rozpuszczonego miodu małymi łykami, przetrzymywanie w ustach przed połknięciem, aby już w jamie ustnej cenne jego składniki były wchłaniane przez śluzówkę do krwi.  



Trochę zdrowego tłuszczu na zimowe chłody
Olej lniany tłoczony na zimno cechuje się dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych: alfa-linolenowego (omega-3), linolowego (omega-6), oleinowego (omega-9), arachidonowego, a także kwasów nasyconych m.in. mirystynowego, palmitynowego i stearynowego. To także doskonałe źródło witaminy E i steroli roślinnych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i budowania odporności. Co więcej, sterole obniżają poziom cholesterolu, a obecne w oleju karotenoidy, spośród których najwięcej jest luteiny, chronią przed zwyrodnieniem plamki żółtej i pogorszeniem wzroku.  

Ważne mikroelementy - sięgnij po orzechy i nasiona
Chłodne wieczory sprzyjają podjadaniu, wiec? postaw na orzechy. Zarówno orzechy włoskie, jak i orzechy laskowe są doskonałym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Szczególnie cenny jest kwas alfa-linolowy zawarty w orzechach włoskich oraz ubichinon, którego bogatym źródłem są migdały. Obydwa związki przyczyniają się do obniżenia poziomu ?złego? cholesterolu we krwi (LDL). Ponadto, orzechy zawierają wiele witamin i składników mineralnych, takich jak magnez, potas czy fosfor. Już 30g orzechów lub migdałów zaspokaja dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę E oraz magnez. W codziennej diecie warto pamiętać również o pestkach słonecznika, dyni, nasionach lnu, czy sezamie. Nasiona lnu są bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 i błonnik, które pomagają obniżyć poziom ?złego? cholesterolu, lignany zmniejszające ryzyko zachorowania na raka oraz przeciwutleniacze wzmacniające układ odpornościowy. Niepozorne nasiona słonecznika są doskonałym źródłem białka, żelaza, magnezu, kwasu foliowego, cynku, błonnika, a także jednym z najlepszych źródeł witaminy E, która wzmacnia układ odpornościowy i zapobiega chorobom układu krążenia. Nie wolno, szczególnie mężczyznom, zapomnieć o pestkach dyni i należy na stałe włączyć je do diety. Są bowiem źródłem łatwo przyswajanego białka, zawierają zestaw niezbędnych minerałów, m.in. wapń, cynk, żelazo, potas i magnez. Są także bogate w fitosterole, związki, które zmniejszają ryzyko wystąpienia raka prostaty i chorób serca, a ich spożycie szczególnie polecane jest osobom zagrożonym miażdżycą.  



Jak widać nasze spiżarnie obfitują w produkty sprzyjające zdrowiu, a na wymienienie wszystkich wartościowych składników diety nie wystarczy nam miejsca. Komponując więc codzienne posiłki pamiętajmy o tym, że to co jemy nie jest obojętne dla naszego organizmu. Każdym pokarmem możemy pomagać lub szkodzić naszemu zdrowiu. To prawda znana nie od dziś, choć na szczęście w dzisiejszych czasach mówi się o tym zdecydowanie więcej i głośniej. Tak więc w starym przysłowiu ?jedno jabłko z rana trzyma lekarza z dala? jak widać, jest wiele prawdy.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij