Jak Polacy leczą przeziębienie?
2016-11-14

Jak Polacy leczą przeziębienie?



7 grzechów głównych terapii ?na własną rękę?

Okres jesienno-zimowy sprzyja infekcjom i nic dziwnego, że wszędzie roi się od informacji, jak ustrzec się przed przeziębieniem, jak leczyć katar, kaszel, jakie preparaty przyspieszą powrót do zdrowia oraz, mimo rozwijającej się infekcji, umożliwią chodzenie do pracy. Nie od dziś wiadomo również, że Polacy lubią leczyć się sami, a wiedzę o lekach czerpią często nie od specjalistów, czyli lekarzy i farmaceutów, ale z for internetowych, reklam, kolorowych magazynów lub od sąsiadów. Dlatego tym razem, zamiast pisać po raz kolejny o tym, jak odróżnić grypę od przeziębienia, skupimy się na błędach popełnianych w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych i postaramy się przekonać Państwa, że konsultacja z lekarzem lub farmaceutą przyniesie więcej korzyści, niż samodzielne próby postawienia się na nogi w przysłowiowe ?5 minut?.



Oto 7 ?grzechów głównych? popełnianych najczęściej przez Polaków samodzielnie leczących sezonowe infekcje górnych dróg oddechowych:  

Grzech numer 1 - Stosujemy
niewłaściwe leki
Pierwsza zasada bezpiecznej farmakoterapii brzmi: ?jeśli nie orientujesz się dokładnie na co pomaga dany lek ? nie stosuj go!? nawet jeśli poleca Ci go ulubiona koleżanka z pracy, sąsiadka, ?doktor? z telewizyjnej reklamy, Szef, który zawsze wie lepiej, czy też preparat sprawdził się, gdy kiedyś, dawno temu, byłeś ?podobnie chory?. Syrop wykrztuśny jest doskonałym lekiem na kaszel, o ile odkasłujemy taką ilością flegmy, że nasi najbliżsi uciekają do drugiego pokoju, ale absolutnie nie pomoże w suchym, męczącym kaszlu. I odwrotnie, najlepszy lek przeciwkaszlowy, stosowany przez osobę, u której w drogach oddechowych zalega wydzielina, doprowadzi do nagromadzenia śluzu i rozwoju bakterii, a stąd już krok do zaostrzenia przebiegu infekcji i pogorszenia stanu zdrowia. Inaczej leczymy infekcję, której towarzyszy zatkany, niedrożny nos, inaczej, gdy katar leje się z nosa non-stop. Inne leki będą skuteczne w przebiegu infekcji z gorączką, ale nie każda osoba z kaszlem, czy katarem potrzebuje natychmiast ?końskiej dawki? paracetamolu. Nie ma też sensu sięgać po cudowne leki na przeziębienie działające na 5 czy 8 objawów na raz, gdy dokucza nam wyłącznie katar, czy sam ból głowy. Stąd druga ważna zasada leczenia przeziębienia brzmi: ?leczymy tylko te objawy, które u nas rzeczywiście występują, a nie takie, które hipotetycznie mogą wystąpić?.  


Zapamiętaj więc: jeśli nie gorączkujesz i nie boli cię głowa nie bierz niepotrzebnie leków przeciwgorączkowych jeśli męczy Cię kaszel suchy, czyli kaszel duszący, męczący, drapiący, napadowy, bez towarzyszącej mu wydzieliny, wybierz syrop lub tabletki przeciwkaszlowe, czyli te, w których skład wchodzą substancje hamujące odruch kaszlu dzięki czemu nie jest on tak męczący, np.  butamirat (Sinecod, Supremin), dekstrometorfan (Acodin, ActiTrin, Actifed), lub w ostateczności kodeina (Syrop sosnowy, Thiocodin), ale wówczas zrezygnuj z prowadzenia samochodu. jeśli dokucza Ci kaszel mokry, wydzielina spływa Ci z zatok lub masz uczucie zalegającej wydzieliny stosuj syropy i tabletki wykrztuśne lub mukolityczne, czyli takie, które rozrzedzają i upłynniają zalegającą w górnych drogach oddechowych wydzielinę i ułatwiają jej odkrztuszenie i oczyszczenie drzewa oskrzelowego, np. na bazie acetylocysteiny (ACC), bromheksyny (Flegamina), ambroksolu (Mucosolvan, Ambroksol) czy gwajafenazyny (Guajazyl) jeśli dokucza Ci tylko katar wybierz krople o działaniu miejscowym oraz sól morską do nawilżania i płukania nosa, nie sięgaj od razu po złożone preparaty z pseudoefedryną, które wysuszają śluzówki i mają więcej działań niepożądanych. Jeśli jednak musisz wziąć tabletki z pseudoefedryną (Sudafed, Nurofen Zatoki, Ibuprom Zatoki, itd.) pamiętaj, że mogą one spowolnić reakcję za kierownicą.  


Grzech numer 2 - stosujemy leki nieprawidłowo, czyli niezgodnie z ulotką i o niewłaściwych porach
Z pewnością nie ma osoby, która nie usłyszała w aptece, że leki wykrztuśne stosujemy maksymalnie do godziny 18,00 i naprawdę jest to bardzo istotne zalecenie! Leki wykrztuśne pobudzają odruch kaszlu i ułatwiają oczyszczenie dróg oddechowych, z tego względu stosuje się je rano i popołudniu, tak aby się ?wykaszleć? póki nie pójdziemy spać. Podanie leku na noc spowoduje, iż rozrzedzona wydzielina będzie niepotrzebnie zalegać w oskrzelach oraz utrudniać oddychanie i spokojny wypoczynek, który podczas choroby jest bardzo ważny.   Drugi często popełniany błąd, to przyjmowanie preparatów przewidzianych do stosowania na noc, w ciągu dnia. Gripex Noc, czy Apap Noc nie bez przyczyny mają taką, a nie inną nazwę. Preparaty te zawierają w swoim składzie dodatkowe substancje przeciwhistaminowe takie jak prometazyna, chlorfeniramina, czy difenhydramina. Ich niewątpliwą zaletą jest zmniejszenie obrzęku nosa i ułatwienie oddychania podczas snu, ale dodatkowo przechodząc przez barierę krew-mózg nasilają senność i ułatwiają zasypianie. Gdy zastosujemy je w ciągu dnia z dużym prawdopodobieństwem będziemy ?spali na stojąco?, a siadając za kierownicą stworzymy zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego!  
Warto także pamiętać, że jeden z najczęściej stosowanych w przeziębieniu leków, czyli kwas acetylosalicylowy (znany pod nazwą handlową Aspiryna, czy Polopiryna) poza działaniem przeciwgorączkowym, przeciwzapalnym i przeciwbólowym, ma również działanie napotne. Nie powinniśmy więc zażywać go jeśli zamiast leżeć spokojnie w łóżku pod grubą kołdrą i się pocić, panujemy iść do pracy, bo wystarczy lekki przeciąg, czy klimatyzacja i wieczorem może się okazać, że jesteśmy jeszcze bardziej przeziębieni niż byliśmy rano?  


Grzech numer 3 - Nie czytamy ulotek, więc? stosujemy leki w zbyt dużych dawkach lub kilka preparatów o identycznym składzie na raz
Zatrucia lekami, to temat rzeka, ale trzeba pamiętać, że zatrucia paracetamolem są jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji na oddziałach toksykologicznych. Paracetamol, stosowany w zalecanych dawkach, jest jedną z bezpieczniejszych substancji przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, ale? na polskim rynku jest grubo ponad 100 preparatów, w skład których wchodzi ta substancja, i to w różnych dawkach. Mają one różne nazwy i są dostępne zarówno w aptekach, jak i w kioskach, czy sklepach spożywczych. O tragedię więc nietrudno, szczególnie, że my, Polacy, chętnie sięgamy po preparaty ?max?, czy ?forte? o zwiększonej dawce substancji czynnej. Dlatego jeśli leczysz się sam, bezwzględnie naucz się odróżniać umieszczoną na opakowaniu leku nazwę handlową preparatu od nazwy międzynarodowej (jest wybita mniejszym drukiem pod nazwą handlową) i zawsze sprawdzaj skład zażywanego preparatu. Tak - apap, codipar, gripex, fervex, theraflu, febrisan, efferalgan, tabcin, vick i wiele, wiele innych leków zawiera tą samą substancję czynną: paracetamol i nie wolno stosować ich razem. Podobnie jest z kwasem acetylosalicylowym ? polopiryna, aspiryna, upsarin, acard, polocard i wiele innych leków zawiera tą samą substancję, tylko w różnych dawkach. Dlatego musisz być ostrożny! Dublowanie różnych leków o tym samym składzie, lub przekraczanie zalecanych dawek nie tylko nie przyspieszy powrotu do zdrowia, ale gwarantuje nasilenie działań niepożądanych i może prowadzić do przedawkowania, czy wręcz zatrucia lekiem. A gorączka wcale nie spadnie bardziej, czy szybciej!  


Grzech 4 ? leczymy się na własną rękę zbyt długo
Powiedzmy sobie szczerze: jeżeli minął tydzień, a my nadal jesteśmy chorzy, to zamiast kupować kolejne opakowanie leku ?na wszystkie objawy przeziębienia? powinniśmy  umówić się do lekarza. Typowe przeziębienie trwa około 7 do 10 dni. Jeśli się przedłuża, to z dużym prawdopodobieństwem można podejrzewać, że niestety pojawiły się powikłania w postaci nadkażeń bakteryjnych, które wymagają interwencji specjalisty. Dlatego nie ma na co czekać, tylko trzeba w końcu zgłosić się do doktora, który obejrzy gardło, zajrzy do ucha i osłucha płuca, a w razie konieczności wyśle na prześwietlenie klatki piersiowej.  
Leki na przeziębienie nie powinny być stosowane samodzielnie przez okres dłuższy niż 3 do 5 dni. Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci. Leki na katar, szczególnie krople czy aerozole do nosa zawierające ksylometazolinę, czy oksymetazolinę, nie powinny być stosowane samodzielnie dłużej niż 5 do 7 dni. Stosowanie tych preparatów dłużej niż tydzień powoduje poważne zmiany w śluzówce nosa prowadzące do powstania tzw. kataru polekowego (Rhinitis medicamentosa).  


Grzech 5 - Podajemy dzieciom leki przeznaczone dla dorosłych
Niestety często wydaje nam się, że dziecko, to miniaturka dorosłych. Tymczasem z punktu widzenia farmakologii dziecko nie tylko nie jest ?mniejszym? dorosłym, ale procesy metaboliczne często zachodzą u niego zupełnie inaczej niż u osoby dorosłej. Wynika to z niedojrzałości enzymów i innego tempa przemian leków w młodym organizmie. Dlatego podczas samodzielnego podawania dziecku leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych zalecana jest ogromna rozwaga i ścisłe przestrzeganie dawek oraz odstępów między kolejnym podaniem leku.
W przypadku dzieci jedynymi lekami dopuszczonymi do samodzielnego stosowania w leczeniu gorączki są paracetamol i ibuprofen. I na tym koniec, niezależnie czy dziecko ma trzy miesiące czy też 10 lat. To wciąż dziecko, enzymatycznie jest wciąż ?niedojrzałe?. Dlatego warto przypomnieć o bardzo poważnym schorzeniu jakim jest zespół Reye?a, który może pojawić się jako powikłanie po zastosowaniu kwasu acetylosalicylowego u dzieci podczas leczenia typowych chorób wirusowych (z przeziębieniem na czele). Zespół Reye?a jest stosunkowo rzadki, ale biorąc pod uwagę, że wiąże się z poważnym i nieodwracalnym uszkodzeniem wątroby oraz ośrodkowego układu nerwowego, leków zawierających kwas acetylosalicylowy nie wolno stosować u dzieci poniżej 12 roku życia.  


Grzech 6 - Wolimy ?chemię? od natury
Przeziębienie to choroba, która towarzyszy nam od wieków. Nasze babcie i pradziadkowie nie słyszeli o paracetamolu, aspirynie, czy ibuprofenie. Leczyli się mlekiem z miodem i cytryną, herbatą z lipy, sokiem z malin, czy bzu czarnego, czosnkiem i setkami innych ?naturalnych? sposobów i? zdrowieli. Dlatego nie rezygnujmy całkiem z tego, co daje nam natura. Nie każde przeziębienie wymaga natychmiast najsilniejszych, dostępnych bez recepty specyfików, czasem wystarczą stare, sprawdzone przez lata metody, np. domowy syrop z cebuli oraz? odpoczynek.  


Grzech 7 - Nie odpoczywamy i nie szanujemy naszego zdrowia
Nie od dziś wiadomo, że najlepszym lekarstwem na przeziębienie jest? wygodne łóżko, ciepłe posiłki i ?święty spokój?. Oczywiście nie każdy może sobie na to pozwolić, ale czasem trzeba zrobić coś dla siebie. Warto pamiętać, że wszystkie leki na przeziębienie, to preparaty ?na objawy?, które nie leczą, a tylko łagodzą najbardziej nieprzyjemne symptomy przeziębienia, dając przy tym złudne uczucie, że już nam trochę lepiej. Forsujemy się więc bez umiaru, a tymczasem nasz układ odpornościowy cały czas toczy prawdziwą walkę z wirusem, więc warto dać mu w tych dniach fory i odrobinę odpoczynku. Nasz organizm szybko się za to odwdzięczy. Nasi współpracownicy których, kichając i kaszląc w domu, nie zarazimy, również.
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij